Kitsune - 2011-01-22 11:54:31

Pomieszczenie na pierwszy rzut oka wydaje się całkowicie ciemne za sprawą czarnych zasłon, które nie pozwalają wpadać światłu dziennemu do środka. Zadaniem ich jest odizolowanie się od świata w razie takiej potrzeby, częściej wprawdzie są odsłonięte. W rzeczywistości pokój jest biały. Białe ściany, sufit, podłoga. Łóżko, stojące przy oknie co prawda również jest białe, ale zaścielone kocem (białym), na którym skakało mnóstwo kolorowych gwiazdek. Pokój pewnie wydawałby się psychiatrycznym więzieniem gdyby nie to, że na ścianach właściciel namalował "obrazy". Mieszczą się na nich(na ścianach) kwitnące drzewa wiśniowe, pnącza, najróżniejsze kwiaty, motyle..dużo niezwykłych motyli. Większość z tego narodziła się bardziej z wyobraźni niż z natury, dopełnione niestandardowymi kolorami lub ich brakiem. Jedno tylko było niezmienne i idealne. Drzewa wiśniowe. Ich nie dało się zmienić, ulepszyć, były doskonałe w swej prostocie i pięknie, harmonii i delikatności. Na przeciwko okna znajdowały się drzwi - również białe, trochę obdarte i podrapane. Na równoległej ścianie stało biurko (białe), na którym panował niepokojący porządek. Na nim tez znajdowało się jedyne źródło światła sztucznego- stara lampka mająca za zadanie ułatwiać widzenie w razie gorszych dni.. Po drugiej stronie pokoju stała zgrabna, biała szafa. I ona nie zdołała uciec od artystycznych wyżyć chłopaka, tak samo z reszta jak znajdujące się obok drzwi do łazienki.

Inoichi Shikaku
*pokój Inoichiego*

Nie przespał całej nocy. Inoichi leżał teraz bezradnie na łóżku wpatrując się w sufit. Znów przypomniał sobie to dziwne uczucie kiedy dotknął jego ręki...
Schował głowę w ukochany kocyk. Nie mógł odpędzic tych dziwnych myśli.
O co tu chodzi? Czemu to mi nie daje spokoju?!
Wstał i potargał swoje kruczoczarne włosy. Nie mógł tego wszystkiego poskładać do kupy, więc postanowił się czymś zająć. Wygrzebał z szafy jakieś ubrania i szybko je na siebie nałożył. W biegu złapał ołówek i szkicownik, nie zamykając na klucz drzwi wybiegł z pokoju.
Chyba powinienem jeszcze wstąpić do sekretariatu po książki... - z niewiadomych przyczyn  ich nie dostał.
Na każdym kroku problemy...

[zt do sekretariatu]

GotLink.pl