Ogłoszenie

PLAN LEKCJI
Na dziś.
1. 9:30 Biologia
2. 10:25 Plastyka
3. 11.:20 Etyka
4. 12:05 Historia
5. 13:00 Polski [zastępstwo]
6. 13:55 Matematyka
Przerwy trwają dziesięć minut. Jak nazbiera się więcej nauczycieli zostaną wprowadzone trzy bądź wiecej planów dla grup, do jakich zostaną poprzydzielani uczniowie. Dokładniej wyjaśnię później ;]
Pogrubiona nazwa przedmiotu oznacza iż teraz właśnie jest ta lekcja. Nie spóźnijcie się ;]

Lekcje zaczynają się od 9:30.


WITAM!
Zapraszam do rejestracji i zakładania postaci, szkoła oficjalnie ruszyła! Plan lekcji uzgodnimy z nauczycielami, jak się odezwą. ^-^

ZACZYNAMY ZE SWOICH POKOI! KTO POKOJU NIE MA, PROSZĘ DO ADMINA (NAMARY BĄDŹ MADCAT) NA GADU PISAĆ, TO DOSTANIECIE ;]

UWAGA! Moi drodzy, od dzisiaj by grać, trzeba mieć zaakceptowaną kartę postaci. Bez tego, żaden użytkownik nie ma prawa napisać postu w fabule forum! Jednak, jak wiadomo, prawo wstecz nie działa, wiec karty założone do tej pory nie będą usuwane, ani one ani posty ich właścicieli.


SŁUCHAĆ! GDY OPUSZCZACIE TEMAT, JAK MI NIE NAPISZECIE [ZT] PRZY OSTATNIM POŚCIE, POUSUWAM WSZYSTKIE DOSŁOWNIE WSZYSTKO POSTY!

#46 2011-02-13 22:59:58

 Lecter

Mały aniołek

Zarejestrowany: 2011-02-08
Posty: 14
Punktów :   

Re: Sala Od Etyki - Anukis Ibelden

Lecter Anare Kariatero
*Sala Od Etyki*

Słuchał mężczyzny z uwagą jaką poświęcał swoim butom kiedy je zakładał na nogi.
Nie ma gryźć chyba że ta osoba mu na to pozwoli? Żałosne. Nierealne. Prędzej z głodu umrze niż mu ktoś pozwoli.
Zmarszczył brwi i prychnął zirytowany widocznie. A irytacja się pogłębiła bardziej kiedy została mu odebrana z rąk komórka.
Podniósł się naraz i prychnął machnąwszy dłonią w powietrzu.
-Po pierwsze, nie twój. Po drugie, to nie zabawka. Po trzecie, te zajęcia są nudne i będą nudne. Po czwarte, nie mam zamiaru tu marnować czasu na słuchanie twoich bezwartościowych uwag.-powiedział złośliwym tonem i na koniec uśmiechnął się niesmacznie z satysfakcją.
Czy był zły? Nie. Czy był zdenerwowany? Nie. Czy chciał go wkurzyć? Tak. Jak najbardziej.
-Nikt mi nie będzie mówił kiedy mam jeść.-stwierdził na koniec po czym na jego rękę zerknął. Złapał ją i zacisnął swoje palce mocno na prawym nadgarstku Anukis’a.
-I nikt nie będzie zabierał mi moich rzeczy bez pozwolenia.-zawarczał ukazując swoje kły.
-Zwłaszcza ktoś taki jak ty. Zniżać się do twojego poziomu by prosić o jedzenie. Żałosne.-syknął patrząc wicedyrektorowi prosto w oczy.
Idiotyczne myśli zaczęły go nawiedzać jednak odsunął je od siebie jak na razie.

Ostatnio edytowany przez Lecter (2011-02-13 23:02:01)

Offline

 

#47 2011-02-14 00:44:19

Oliver

nowe niewiniątko

Zarejestrowany: 2011-02-04
Posty: 7
Punktów :   

Re: Sala Od Etyki - Anukis Ibelden

Louis Alexis Frideric Francis Oliver Dulain Le Brun
*sala od etyki*

Brązowowłosy spojrzał na nauczyciela, jak i na teatrzyk jaki odstawiał po chwili wraz z Lecterem. To się również do ciekawych nie zaliczało, jednak interesująca mogłabyć reakcja wicedyrektora. Nie można gryźć dopuki ktoś nie pozwoli?
Ehh, kolejna zakrawa na totalną nudę. No ale cóż... trzeba kogoś łaski sobie zaskarbić. Nie miał ochoty bujać się w gadanie  z dyrektorem tłumaczenie czy obrywanie za ugryzienie kogoś bez pozwolenia.
-A poza terenem szkoły? Można normalnie? -Spytał spokojnieciekawy już czy mężczyzna mu odpowie. Bo i mógł być zajęty opierdzielaniem Lectera. Chociaż... czy ten nauczyciel był aż taki zły jakiego chciał by go teraz zobaczyć?
Cóz... za moment się przekonamy xD


http://img718.imageshack.us/img718/2203/alessandrok.jpg

Offline

 

#48 2011-02-14 15:13:16

Masami

Mały aniołek

33603187
Zarejestrowany: 2011-02-05
Posty: 36
Punktów :   

Re: Sala Od Etyki - Anukis Ibelden

Yasuhiro Kate
*pokój wspólny*

-Milusi...?- westchnął. Cóż było to miłe... Bardzo~! Uśmiechnął się do Hidoi'ego, po czym przeniósł wzrok na Gregory'ego.- Dzięki, cóż ta walizka się już psuje, ale jestem do niej przywiązany.- wszystko już spakowali. Spojrzał na blondyna.- Fajne cosie. To skrzydełka, nieprawdaż?- uśmiechnął się promiennie, zwrócił się do Hidoi'ego i lekko, niewyczuwalnie dał mu sójkę w ramie.- Uśmiechnij się!


"Kokoro-ni jo-o orosi"

Offline

 

#49 2011-02-14 20:29:32

Kitsune

Początkujący zboczuszek

13413722
Zarejestrowany: 2010-06-24
Posty: 287
Punktów :   

Re: Sala Od Etyki - Anukis Ibelden

Inoichi Shikaku& Kitsune Tomohisa
*sala od etyki*

- Wady i zalety... - westchnął zmartwiony Kitsune, chociaż  wiedział już co napisze.
- Nie dobrze.. - bąkną przez sen czarnowłosy.
- To ciekawe, że śpisz, a i tak można z Tobą rozmawiać. Zawsze mnie to zadziwiało.
- Prawda? Mleko jest takie dobree...
- Szkoda, że potem i tak nic nie pamiętasz.
- Aha~ - szarooki pociągnął nosem.
- Jesteś naprawdę głupi.
- Zgadzam się na wszystko.
- I nieświadomy tego co mówisz.
- Daj mi jeszcze 5 min.... Przygrzeje je w mikrofalówce...
- Już dzwonek.
- Ale tak jest dobrze.
- Wstaje! - krzyknął rudowłosy i podniósł się gwałtownie.
Nieprzytomny Inoichi przegibał się na druga stronę i padł z głuchym dudnięciem na ziemię.
- DING! Mleko gotowe! - zaśmiał się lisek.
Półprzytomny chłopak wstał i wziął swoje rzeczy ze stolika.
- Nienawidze Cię, Kitsune. - nadymał niebezpiecznie policzki i skierował się do wyjścia, wpadając po drodze na inne wychodzące osoby. Może tej nocy będzie wstanie choć na chwilę zasnąć... Przeciągnął się, uderzając kogoś pięścią, ale nie zbierało mu się na wylewne przeprosiny.
- Daisuki mo~! - odpowiedział brązowooki. Chwycił szybkim ruchem książki i ruszył za przyjacielem.


[Gomenne Yuso-sempai, Aki-chan zaginął gdzieś w akcji więc nie wiem co mam pisować, nie gniewaj się ze Cię zostawiłam albo cosik =.='']


Bój się mnie poznać, bo gdy poznasz wiedz, że nie ma już odwrotu. ^_^

http://i836.photobucket.com/albums/zz285/nancy_matsujun/NEWS%20animated%20mood%20theme/sympathetic.gif
Sun is everywhere!

Offline

 

#50 2011-02-14 22:31:16

Okita

Mały diabełek

12807408
Zarejestrowany: 2010-07-25
Posty: 161
Punktów :   

Re: Sala Od Etyki - Anukis Ibelden

Alois Trancy
*sala*

Blondyn zdziwił się gdy usłyszał swoje imię, a także to iż ma zostać w klasie z nieznaną mu dwójką.
Uśmiechnął się jednak lekko, oparł łokcie na stole i położył brodę na dłoniach ze splecionymi ze sobą palcami.
Zapowiada się coś ciekawego~ pomyślał, przechylając głowę lekko na bok.
Gdy wszyscy już wyszli i zostali tylko nauczyciel oraz osoby wymienione, chłopak spojrzał na pozostałą dwójkę.
Po chwili jednak słysząc słowa nauczyciela, zagadka się rozwiązała. Nie było więc potrzeby dalszego zastanawiania się nad przyczyną tej rozmowy. Czyżby rutynowy wstęp? Możliwe.
- Tss - prychnął cicho - Zgodę? Przecież to takie nudne... - westchnął niezadowolony.
Żadnej zabawy nie będzie - pomyślał.
Pytanie Olivera jednak, dawało mu jakiś cień nadziei. Może jednak nie wszystko będzie stracone.
Jednak zanim usłyszą odpowiedź na pytanie, prawdopodobnie będą musieli chwilę poczekać. Lecter najwyraźniej świetnie się bawił. Ach, ciekawe co na to nasz wicedyrektor.

Ostatnio edytowany przez Okita (2011-02-14 22:31:31)


http://a.imageshack.us/img715/5251/okitabutton.gif Okita Souji - nauczyciel sztuki <3 ^^

http://a.imageshack.us/img715/4315/aloisbutton.gif Alois Trsancy - uczeń (dziecko piekła) x]

Offline

 

#51 2011-02-14 22:45:25

MadCat

MadCat In Hat | Zastępca admina

5629864
Zarejestrowany: 2010-06-25
Posty: 265
Punktów :   

Re: Sala Od Etyki - Anukis Ibelden

Anukis Ibelden
*Sala Od Etyki*

Kątem oka spojrzał na chłopaka jaki złapał go za nadgarstek.
Znów ten ton i znów się do niego zwracał jak do kolegi.
Wampir odetchnął by nie stracić gardy. Jeśli chłopak marzył by zobaczyć złość wymalowaną na twarzy swojego celu to się przeliczył. Jak na razie jednak zignoruje go...pomimo tak bliskiej odległości.
-Alois, Oliver możecie iść… To wszystko jak na razie co miałem do powiedzenia jeśli chodzi o was… I owszem… Poza szkołą możecie się pożywiać bez zgody ofiary jednak nie sądzę Oliverze byś dostał pozwolenie na opuszczenie terenów szkoły od dyrektora…- stwierdził zerknąwszy na dwójkę  i zmarszczył nieco brwi-Alois, jeśli to takie nudne sprawię że może to stać się jeszcze nudniejsze kiedy będziesz miał jedynie do wyboru krew A+ bądź AB z woreczków... Czy to zrozumiała aluzja...?-zapytał choć wcale a wcale nie wymagał odpowiedzi. I po tych słowach zerknął znów na brązowowłosego jaki trzymał go za nadgarstek.Czas sobie coś wyjaśnić.
-Posłuchaj mnie… Uważniej niż przed chwilą… Jeśli zobaczę bądź usłyszę że ugryzłeś kogoś bez pozwolenia pożałujesz że przyszedłeś na świat i żadna wymówka czy też rodzice ci nie pomogą, to samo tyczy się reszty… Twoja matka ma w poważaniu zacnym to czy żyjesz czy nie… Twój ojciec również więc zacznij się zachowywać jak przystało na urodzonego wysoko bo skończy mi się cierpliwość w jakiej teraz trwam…- powiedział dobitnym i aż zbyt miłym tonem po czym… zacisnął na komórce swoje palce a urządzenie zgniotło się. Kawałki plastiku zleciały na ziemię ciche odgłosy wydobywając z siebie po czym wampir rozchylił palce puszczając już całe urządzono zmiażdżone na podłogę.
-A teraz…   dla własnego dobra puścisz moją rękę…- zasugerował i nim brązowowłosy cokolwiek zdołał zrobić szarpnął wykręcając mu rękę jaką trzymał jeszcze przed chwilą go za nadgarstek.
Czerwone oczy zlustrowały kark chłopaka jak i jego łopatki jakie odkształcały się na dopasowanej do ciała bluzie. Teraz Lecter stał do niego tyłem z wykręconą ręką. Druga ręka wicedyrektora złapał go w pasie nie pozwalając odejść.
-Plus starszego i doświadczonego wampira jest taki że nawet krewniaka wie jak zaszokować… albo zabić…- szepnął mu do ucha i wciągnął zapach.
-Każdy z Kariatero uważa się za ważniejszego od reszty jaka go otacza… Cóż taka wasza natura, nie zmienisz tego… Ale ja to zmienię, wręcz zmuszę cię do tego… Zrozumiałeś, Lecterze…?- zapytał się i  mocniej zacisnął na jego palcach dłoń swoją miażdżąc nieco.


Klikać na nie ^^ Thanks!
http://squiby.net/view/4578380.pnghttp://squiby.net/view/4365130.pnghttp://squiby.net/view/4250869.pnghttp://squiby.net/view/4250902.png

Offline

 

#52 2011-02-15 15:06:34

Masami

Mały aniołek

33603187
Zarejestrowany: 2011-02-05
Posty: 36
Punktów :   

Re: Sala Od Etyki - Anukis Ibelden

Yasuhiro Kate
*przed salą do etyki*

-Etoo... Co teraz mamy?- zwrócił się do Hidoi'ego. Był ciekaw czy chłopak mu odpowie. Od dzisiaj postawił sobie pewne, trudne zadanie- zaskarbić sobie malutkiego plusika u Hidoi'ego. To bedzie ciekawe przeżycie. Przed oczyma stanął mu obraz wicedyrektora. Cóż, miły facet.
Ogróóóód~... Yasu-chan chciał bardzo wyjść na dwór, wiatr i szum liści... @.@


"Kokoro-ni jo-o orosi"

Offline

 

#53 2011-02-15 16:24:08

MadCat

MadCat In Hat | Zastępca admina

5629864
Zarejestrowany: 2010-06-25
Posty: 265
Punktów :   

Re: Sala Od Etyki - Anukis Ibelden

Gregory Stone & Hidoi Kappa
*Przed Salą Od Etyki*

-Hm?- zamrugał blondynek i zerknął na swoje skrzydełka po czym uśmiechnął się delikatnie.
-Tak to moje skrzydełka. Prawda że fajne?-pokiwał sam sobie twierdząco głową w ramach odpowiedzi po czym zerknął an kufer by po chwili pomóc go tachać chłopakowi kiedy wyszli z Sali. Zerknął na czarnowłosego kiedy ten uderzył Hidoi’ego w ramię.
Zachichotał naraz słysząc co ten do niego mówi.
-Ale Yasuhiro… on się uśmiecha zawsze.-wybuchnął śmiechem bo i istotnie na twarzy czerwonookiego czarownika zawsze znajdował się niesmaczny uśmiech jakiego blondyn nie rozumiał.
Hidoi zerknął na swoje ramię po czym na czarnowłosego chłopaka jaki śmiał go szturchnąć delikatnie.
I uśmiechnął się nieco szerzej jednak takim uśmiechem, sarkastycznym i niemiłym chyba nie chciał być nikt obdarowany.
-Ocho! Zapomniałem ! Aaaa! Ja…zaraz…tego…- Greg podskoczył pokazując na górę po czym… najzwyczajniej w świecie zwiał kierując się na piętro. Czarnowłosy prychnął i pokręcił głową z politowaniem po czym zerknął na stojącego obok niego chłopaka.
W sumie nie za bardzo wiedział co teraz powinien zrobić. Nie za wiele miał styczności z ludźmi jeśli chodzi o rozmowę.
Chyba lepiej będzie jak się odwróci i milcząc pójdzie na zajęcia. Tak, to była dobra opcja.
Dlaczego dobra? Bo i jedyna jaką znał. Przeważnie nie odzywał się do nikogo chyba że już wymagała tego ostatecznie sytuacja jednak kiedy nie było potrzeby… nie robił tego.
Słysząc jak ten zapytał co teraz mają... zastanowił się.
W błyskawicznym tempie wysunął rękę z kartka mu przed oczy by mógł zauważyć plan i go przeczytać po czym wskazał na lekcję Historii.
Schował kartkę do kieszeni i zastanowił się czy ten będzie szedł na nią z tym kufrem.
Zastanawiał się czy chłopak wie że może go odstawić do pokoju.
No a Gregory....zmył się.
Skubaniec...


Klikać na nie ^^ Thanks!
http://squiby.net/view/4578380.pnghttp://squiby.net/view/4365130.pnghttp://squiby.net/view/4250869.pnghttp://squiby.net/view/4250902.png

Offline

 

#54 2011-02-15 17:00:57

Akira

Początkujący zboczuszek

22891101
Zarejestrowany: 2010-06-30
Posty: 202
Punktów :   

Re: Sala Od Etyki - Anukis Ibelden

Akira Itoh & Chuichi Hike
*przed salą*

Akira schował ręce do skórzanej kurtki i spuścił głowę. Chuichi trzymajac mocno przy piersi książki podbiegł do wampira.
-Czemu taki jesteś?- zapytał.
-Taki, czyli? Mógłbyś dokładniej sformułować to pytanie...?- zapytał ironicznie.
-No... Taki... Niemiły. Nic ci nie zrobiłem, a ty tak po prostu jesteś dla mnie niemiły.- odrzekł.
-Heh... Widzisz, to nie ze mną jest problem. Nie przepadam za... Księżniczkami!- wybuchnął śmiechem prosto w twarz Chuichi'ego. Blondyn poprawił włosy, przyłożył rękę do czoła i westchnął ubolewając nad głupotą chłopaka.
-Ale ty jesteś głuuuupiiii...- odwrócił się na pięcie. On tam uwielbiał jak Daisuke na niego tak mówił. Miał ochotę wypowiedziec krótkie zaklęcie, ale... Wziął parę głębokich wdechów i pomaszerował w stronę klasy od historii.


http://squiby.net/view/5837990.pnghttp://squiby.net/view/5841072.pnghttp://squiby.net/view/5837647.pnghttp://www.squiby.net/view/5849702.png

Offline

 

#55 2011-02-15 17:20:32

Masami

Mały aniołek

33603187
Zarejestrowany: 2011-02-05
Posty: 36
Punktów :   

Re: Sala Od Etyki - Anukis Ibelden

Yasuhiro Kate
*przed salą*

Trochę speszył się tym usmiechem.
-Myślisz, że mógłbym go zanieść do pokoju...?- zapytał. Mieli teraz dłuższą przerwę, na pewno zdążyłby. Pociągnął czarnowłosego za rękaw.- Przecież nie będę go tachał do końca dnia. Gregory zawsze jest taki smieszny?- dodał po chwili. Hidoi nie miał raczej wyjścia, Yasu-chan trzymał go za rękaw i jakoś nie miał zamiaru puszczać.


"Kokoro-ni jo-o orosi"

Offline

 

#56 2011-02-15 17:59:13

MadCat

MadCat In Hat | Zastępca admina

5629864
Zarejestrowany: 2010-06-25
Posty: 265
Punktów :   

Re: Sala Od Etyki - Anukis Ibelden

Hidoi Kappa
*Przed Salą Od Etyki*

Zmarszczył brwi nadal uśmiechając się niezbyt miło do chłopaka i zerknął na rękaw powolnie kiedy ten go za niego złapał.
Zastanowił się czego też ten dzieciak chce.
A kiedy powiedział o kufrze że mają więcej czasu...no tak zrobi sobie z niego tragarza...
I naraz złapał kufer w swoje ręce unosząc go po czym odwrócił się twarzą do chłopaka.
Zerknął na jego klucz czekając aż ten zacznie iść do swojego nowego pokoju bo i jakoś...nie miał zamiaru mówić.
Gregory...w sumie sam nie wiedział.
-Nie wiem...-powiedział naraz tonem sarkastycznym- Nie znam go...-dodał po chwili zerknąwszy w bok kiedy jakiś uczeń obok nich przeszedł.
-Numer...?-zapytał naraz nie patrząc na niego tylko na uczniów jacy przechodzili korytarzem.

[ ZT ]

P.S. Masami pisz już w swoim temacie w pokoju nowym jak stworzysz temat ^^.


Klikać na nie ^^ Thanks!
http://squiby.net/view/4578380.pnghttp://squiby.net/view/4365130.pnghttp://squiby.net/view/4250869.pnghttp://squiby.net/view/4250902.png

Offline

 

#57 2011-03-04 20:04:09

 Lecter

Mały aniołek

Zarejestrowany: 2011-02-08
Posty: 14
Punktów :   

Re: Sala Od Etyki - Anukis Ibelden

Lecter Anare Kariatero
*Sala Od Etyki*

Zawarczał i spróbował się szarpnąć kiedy już wampir przytrzymywał go jednak nic z tego nie wyszło.
Zerknął w tył i zacisnął zęby patrząc na blondyna z coraz większą wściekłością… i bezsilnością.
Czując jak ten szepnął mu do ucha owiewając oddechem przełknął ślinkę i zadrżał.
-P… Puszczaj!- wrzasnął i wykręconą rękę szarpnął po chwili żałując że poczynił takie kroki. Bo i zabolało. Cholernie zabolało.
-I odczep. –powiedział zadrżawszy jednak nie bardzo było to zdanie zrozumiałe. Bo i odczepić się miał wampir? Czy też może miał się Anukis odczepić od jego rodziny.
-Wydaje ci się że wiesz wszystko i że jesteś taki cholernie inteligentny?- zapytał naraz spuszczając głowę w dół i patrząc na marmur pod stopami.
-Ja też wiem sporo o tobie i twojej rodzinie. Ale nie wyciągam tych informacji na światło dzienne. Puść mnie.-warknął  z irytacją i odbił się z całej siły od podłogi w tył wpadając plecami na tors wampira i spychając go mocno.
I już po chwili oboje leżeli na chłodnej posadzce.
Brązowowłosy odsunął się w tył nieco i zmarszczył brwi. Nadal się nie podniósłszy obserwował uważnie wicedyrektora.
-Dlaczego mam tego przestrzegać!? Nie mam ochoty! Ta reguła jest idiotyczna! A co jeśli nikt mi nie odda krwi, dobrowolnie?- zapytał uspokajając nieco głos i przestając krzyczeć już.
Podciągnął naraz nosem i zamrugał. Spojrzał na blondyna leżącego nadal na plecach.
Srebrne oczy lustrowały jego ciało zastanawiając się.
-Czy ty… -zerknął w bok naraz i prychnął. Nie, to było bez sensu. Kto by niby zrobił coś takiego.
-Czy, ty… jesteś ranny?- zapytał naraz.
Czuł delikatny zapach krwi więc… co się dziwić że pytał. On draśnięty nie był więc pozostawał jedynie blondyn.

Offline

 

Stopka forum

RSS
Powered by PunBB
© Copyright 2002–2008 PunBB
Polityka cookies - Wersja Lo-Fi


Darmowe Forum | Ciekawe Fora | Darmowe Fora
www.maskaradaszalencow.pun.pl świnka morska łysa